26.06.2020
pożegnanie
48, Bolków, Polska

Długo kołatały mi się te słowa po głowie, po sercu.Nie umiałam ich sklecić ..brakowało słów, mocy, siły. Chyba wszystko potrzebuje czasu w życiu i żałoba musi się przeistoczyć.!
Przyszedł  dzień że otrzymujesz tą wiadomość..Jest Ci tak bardzo źle, wszystko jest jakieś nie takie ...Otwierasz oczy i czujesz niemoc.Dziwne kiedyś nie czułaś takiego czegoś.A wręcz odwrotnie  ..to Ty dawałaś moc innym. Zawsze miałaś dobre motywujące słowo,kopniaka na podniesienie się z kolan....
Aż tu w sekundzie świat wali się na drobne kawałeczki, czujesz coś...a może nie czujesz nic. Kawa jest bez zapachu....choć wiesz jak bardzo pachnie o poranku.Jedzenie bez smaku jak papier...Nie czujesz głodu. Jest tak jak by ktoś zamknąć Cię w innym wymiarze,bez barw kształtów ,wyrazu...Nic Ci nie jest potrzebne,niczego nie chcesz..Nie chcesz ubrać się ,uczesać...Chcesz zniknąć ...aby Cię nie było....Zamykasz oczy....
Starasz się zapaść w nicość....
Ale im bardziej je zaciskasz.....pojawiają się wspomnienia,które przenoszą Cię w przeszłość.Gdzie czułaś siebie ,smak,dotyk,zapach...Gdzie Twoje serce jeszcze nie pękło.Gdzie byłaś szczęśliwa.Gdzie  Jej słowa  mówiły Aniołku...dziś odpadły mu skrzydła.Zostały połamane. Dusza pokaleczona  ....Z ogromną raną.A świat w którym żyłaś nie był jedną wielką ruiną.Gdzie usta pamiętały jak się wygiąć aby uśmiechnąć a nie wykrzywiać w bólu i grymasie.Gdzie kochałaś i byłaś kochana .Bez warunku.....nie ważne co w życiu zrobiłaś..zawsze mogłaś liczyć na tą spracowaną dłoń na Twojej głowie i pocałunku złożonym na włosach. Gdzie ta jedna, jedyna Dusza była dla Ciebie wszystkim......światłem ,ostoją .
Wracasz do wspomnień gdzie ...jeszcze nie jesteś zniszczona...Otwierasz oczy  i opierasz się o ścianie..Ześlizgujesz się po niej jak po szkle dławiąc się łzami płynącymi po policzkach. Dławiąc w sobie krzyk pękającej i psującej się duszy.
Nagle słyszysz gdzieś tam głos z oddali,który mówi ludzie czasem odchodzą..w ciszy  bez słów pożegnania.Zostawiają nas samych z tysiącem pytań,na które nigdy już nie otrzymamy odpowiedzi.Z tą myślą ; gdybym wiedziała że to ostatni raz ..starała bym się zapamiętać każde słowo,każdy dotyk,każdy gest.Ale już nic więcej nie możesz .Siedzisz na podłodze z podkulonymi kolanami jak mała dziewczynka .Siedzisz i łykasz alkohol prosto z butelki by wypalić procentami uczucia.Chcesz zamknąć oczy i otworzyć je w inny dzień aby..wszystko było jak kiedyś ze smakiem , kolorem i nie popsute.I tak trwasz w matni dzień tydzień, miesiąc....Kiedyś rana przestanie krwawić, ale serce zawsze będzie miało bliznę.Babciu zawsze pozostaniesz w moim sercu

Liczba odwiedzin: 19
 
Komentarze
Tadeusz 29.06.2020

Bardzo wzruszająca historia, pozdrawiam serdecznie i rączki całuję z szacunkiem 😘🌷😉

Tomasz 28.06.2020

Hm, różnie się ludziom w życiu układa, pozdrawiam 🌼😘

Bożenka 28.06.2020

Bardzo smutna opowieść, pozdrawiam 💋💋😉

Joanna 27.06.2020

Na pewno wspaniale napisane, pozdrawiam 😊

Dana-stokrotka 27.06.2020

Dziekuję

Krystyna 27.06.2020

Bardzo smutne opowiadanie ale może przez to piękne? pozdrawiam 👄😊

Blog
Blogi są aktualizowane co 5 minut