**** Pejzaż zaokienny ...........
60, Sanok, Polska

okno – wymiar widzenia

fragment boiska

piłki uderzenia

śmiech dzieci

krzyki słowa wulgarne…

na jakiś czas cichną

by powrócić ze zdwojoną siłą

na chwilę

.

dziś drzewa w jesiennych barw krasie

choć liście ciekawe lotu

opuszczają gałęzie

jak gniazda ptaki

bezpowrotnie

.

odrodzą się na wiosną

te same - inne

.

ulica

przejeżdżające samochody

karetki pogotowia straż pożarna

w tę i w tamtą stronę

spieszą się w nich ludzie

po co do czego

za czym gonią

co myślą

co czują

przejeżdżają z bagażem

swego życia w nieznane

na sygnale

ktoś traci życie

.

piesi przechodzą

z wózkami torbami

przystają na chwilę

rozmawiają - kiedyś -

dziś mijają się z daleka

upiornie zamaskowani

odchodzą

.

nie zostawiają nawet śladu

swych stóp na betonowym

chodniku czy asfalcie

znikają … na dzień

na chwilę

na zawsze

.

przyroda niezmiennie zmienia

porami swe szaty

ludzie – okrycia

nie zmienia się tylko

rytuał chodzenia

jeżdżenia spieszenia

.

znikania

.

okno – wymiar widzenia…

życie (net)

125400640_1556747311179479_1120100968768

Liczba odwiedzin: 43
 
Komentarze
Franciszek 22.11.2020

Musi Pani być bardzo romantyczną osobą, ten jest też bardzo ładny.

Andrzej 20.11.2020

Bardzo wciągający wiersz, pozdrawiam 😘🌹

Martunia 20.11.2020

Śliczny wiersz Basiu buziaczki 💋😉

Marzenka 16.11.2020

Bardzo ciekawy pozdrowionka Basieńko 😋💋💋😷

Blog
Blogi są aktualizowane co 5 minut